Firmy boją się inwestować w nowe technologie, ale na tym tracą

Firmy boją się inwestować w nowe technologie, ale na tym tracą

Bardzo ciekawe wyniki prezentuje raport opisany przez p. Roberta Kamińskiego Innovating in the Exponential Economy. Jest to klasyczne podejście do innowacji: poczekam aż się przyjmie i wtedy wdrożę. Problem w tym, że jak cokolwiek się już dostatecznie przyjmie w biznesie to w zasadzie nie jest to innowacja tylko równanie do średniej. Czasami można nawet nie zdążyć wyrównać.

O elektronicznym fakturowaniu i automatyzacji przetwarzania faktur mówi się od początku dekady i niewiele, bardzo niewiele firm wdrożyło faktury elektroniczne (nie mylić z tymi w PDF). Dodatkowo jedyną faktura w pełni elektroniczną opartą na standardach jest właśnie przyjazna faktura.Jej przyjazność objawia się także tym, że jest to jedyna na rynku e-faktura, która działa równie dobrze w formie przeciągania plików PDF jak i z papieru. Jakie było moje duże zaskoczenie jak zobaczyłem zbiegający się tłum księgowych do stanowiska, na którym pokazywaliśmy jak to działa. Ściągnięcie aplikacji na smartfona, połączenie aplikacji z programem księgowym i pierwsza faktura zeskanowana a jej dane magicznie „przefrunęły” z faktury do dialogu księgowania.

Wspomniany raport mówi także o jednej bardzo ważnej prawidłowości. Zanim zobaczymy efekty biznesowe w postaci oszczędności czy zysków muszą pojawić się efekty skali a na te czasami trzeba trochę poczekać. My liczymy na to, że technologia oparta na standardach i możliwa do wdrożenia w firmie każdej wielkości od mikro po gigantów znajdzie swoje miejsce w rodzimym biznesie.